Moim postanowieniem noworocznym jest schudnąć i wrócić do figury sprzed dwóch lat, gdy jeszcze trenowałam wioślarstwo. Treningi były bardzo intensywne i miały miejsce 5 razy w tygodniu. Od listopada 2010 roku przytyłam 8 kilo, które zamierzam zrzucić przed latem :D.
Po pierwsze, zamierzam wracać ze szkoły na pieszo, a nie autobusem, co daje jakieś 6 kilometrów spacerku i brak wyrzutów sumienia przy obiedzie ;).
Nie ustaliłam żadnej konkretnej diety, po prostu od teraz nie będę jeść słodyczy, mam nadzieję, że to starczy, bo fast-foodów raczej nie jadam.
Dzisiaj jeszcze się zważę, obliczę jeszcze raz BMI (choć i tak wiem, że mam nadwagę)i poszukam na yt jakiegoś aerobiku.
Trzymajcie za mnie kciuki ^^
piątek, 20 stycznia 2012
Welcome back.
Wzlot, upadek i powrót. Po skasowaniu bloga, założeniu kilku innych, ponownym skasowaniu tego co powstało wracam tutaj. Czasami miałam wielką ochotę coś napisać, ale przypominałam sobie, że już mój blog nie istnieje. Dzisiaj zalogowałam się na blogspot i znalazłam opcję przywrócenia bloga. Bardzo się ucieszyłam, mam nadzieję, że znajdą się osoby zainteresowane czytaniem tych wypocin ^^.
Miłego weekendu, wkrótce napiszę znowu :D.
Miłego weekendu, wkrótce napiszę znowu :D.
poniedziałek, 5 września 2011
Mundurki w szkołach
Uwielbiam japońskie mundurki ^^. U mnie w szkole, też są, ale gorzej dopasowane niż te azjatyckie, choć są szyte na miarę, u krawca. Pewnie chodzi o to, że możemy jeszcze rosnąć, ale jeszcze nigdy nie spotkałam na korytarzu ucznia w zbyt małym mundurku, w przeciwieństwie do kolegów w zbyt długich spodniach, czy kompletnie niedopasowaną marynarką.
Na mnie Pan Krawiec obraził się już dawno temu i nie chce mi już dawać guziczków(ciągle mi się odpruwają, albo sama kręcę nimi, aż nitka pęka, a potem nie mogę ich znaleźć). A dlaczego się obraził? Otóż w fazie szycia Niezdara ciągle kręciła nosem. A to za wąskie szlufki i pasek się nie mieści, a to marynarka za wąska w barkach, a to spodnie za duże, spódniczka za szeroka...oj, Niezdara stała się zmorą Pana Krawca, ale co wywalczyła to jej! Marynarka po roku chodzenia w niej, cały czas jest za długa, ale spodnie mam ładnie skrojone i trochę zwężane, więc prezentują się jako-tako. Spódniczka jakakolwiek by nie była, ubrałam ją na 2 rozpoczęcia roku i na razie starczy.
Jak już mówiłam,piekielnie podobają mi się marynarskie mundurki noszone w Azji, jednak nie jestem pewna, czy przyjęłyby się w Polsce, młodzież(wybaczcie, staram się nas teraz uogólnić) nie przepuszcza okazji, aby pokazać swoją indywidualność...
Żegnam, Dobrej nocy życzę i miłego jutrzejszego dnia ^^
Na mnie Pan Krawiec obraził się już dawno temu i nie chce mi już dawać guziczków(ciągle mi się odpruwają, albo sama kręcę nimi, aż nitka pęka, a potem nie mogę ich znaleźć). A dlaczego się obraził? Otóż w fazie szycia Niezdara ciągle kręciła nosem. A to za wąskie szlufki i pasek się nie mieści, a to marynarka za wąska w barkach, a to spodnie za duże, spódniczka za szeroka...oj, Niezdara stała się zmorą Pana Krawca, ale co wywalczyła to jej! Marynarka po roku chodzenia w niej, cały czas jest za długa, ale spodnie mam ładnie skrojone i trochę zwężane, więc prezentują się jako-tako. Spódniczka jakakolwiek by nie była, ubrałam ją na 2 rozpoczęcia roku i na razie starczy.
Jak już mówiłam,piekielnie podobają mi się marynarskie mundurki noszone w Azji, jednak nie jestem pewna, czy przyjęłyby się w Polsce, młodzież(wybaczcie, staram się nas teraz uogólnić) nie przepuszcza okazji, aby pokazać swoją indywidualność...
Żegnam, Dobrej nocy życzę i miłego jutrzejszego dnia ^^
Arashi!
Niezdara ma tylko jedną fobię, panicznie boi się burzy, a to co ma teraz miejsce za oknem przypomina tornado... Przeniosłam się na laptopa i siedzę teraz w łazience(jedyne pomieszczenie bez okien i z gniazdkiem)
sobota, 3 września 2011
I po urodzinach...
Co za dzień :D
Przyjaciele, znajomi i rodzina definitywnie pobili rekord życzeń urodzinowych jednego dnia. Miłe słowa lały się strumieniami, nie tylko z facebooka, czy komórki ;)
A jakie wspaniałe prezenty dostałam! Nie mówiąc o pieniądzach od rodziców, siostra kupiła mi mangę Yazawy Ai "Paradise Kiss" na którą polowałam już od dawna, do tego dziewczyny kupiły mi śliczną bluzeczkę w kwiatki ^^ No i słodycze, oczywiście. Biała czekolada z chrupkami, czy istnieje coś pyszniejszego?
Ach, zapomniałabym o torcie, oczywiście, także o smaku białej czekolady z wiórkami kokosowymi, bajka!
Oczywiście na przyjęciu było obecne także moje lustrzane odbicie. Trochę był zapeszony obecnością moich przyjaciółek, ale też się świetnie bawił.
Dobrej nocy, Wam życzę.
Tak na zakończenie, piosenka o dango :)
Przyjaciele, znajomi i rodzina definitywnie pobili rekord życzeń urodzinowych jednego dnia. Miłe słowa lały się strumieniami, nie tylko z facebooka, czy komórki ;)
A jakie wspaniałe prezenty dostałam! Nie mówiąc o pieniądzach od rodziców, siostra kupiła mi mangę Yazawy Ai "Paradise Kiss" na którą polowałam już od dawna, do tego dziewczyny kupiły mi śliczną bluzeczkę w kwiatki ^^ No i słodycze, oczywiście. Biała czekolada z chrupkami, czy istnieje coś pyszniejszego?
Ach, zapomniałabym o torcie, oczywiście, także o smaku białej czekolady z wiórkami kokosowymi, bajka!
Oczywiście na przyjęciu było obecne także moje lustrzane odbicie. Trochę był zapeszony obecnością moich przyjaciółek, ale też się świetnie bawił.
Dobrej nocy, Wam życzę.
Tak na zakończenie, piosenka o dango :)
Happy Birthday!
Tak, tak Niezdara ma dziś urodzinki ^^. Z tej okazji, wybrałam się wczoraj z Wiktorią do miasta i kupiłam sobie nowy tom Naruto. Chciałam płytę z muzyką z Upiora w Operze, ale akurat nie mieli, cóż kupię innym razem. Nawet mi nie przeszkadzało, że musiałam cały dzień nosić okulary. Potem siedziałyśmy na schodach przed wzorcownią i uczyłam Wiktorię podstawowych zwrotów japońskich ^^
Śmiesznie było, cieszę się, że się z nią pogodziłam.
Kończę, w urodziny nie wolno się lenić!
Śmiesznie było, cieszę się, że się z nią pogodziłam.
Kończę, w urodziny nie wolno się lenić!
sobota, 27 sierpnia 2011
Festyn
Tak, Niezdara idzie na festyn Solidarności. I jeszcze coś, cały rok oczekiwana chwila, Niezdara pogodziła się z Wiktorią. Chyba wspominałam o tym, że chciałam się z nią pogodzić? Może jakimś magicznym cudem znalazła mojego anonimowego bloga i przeczytała ową notkę? Oby nie...
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!
Subskrybuj:
Posty (Atom)