sobota, 27 sierpnia 2011

Festyn

Tak, Niezdara idzie na festyn Solidarności. I jeszcze coś, cały rok oczekiwana chwila, Niezdara pogodziła się z Wiktorią. Chyba wspominałam o tym, że chciałam się z nią pogodzić? Może jakimś magicznym cudem znalazła mojego anonimowego bloga i przeczytała ową notkę? Oby nie...
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!

1 komentarz:

  1. To dobrze, że pogodziłaś się z koleżanką (:
    I jak na festynie było?

    zapraszam
    uwierz-w-marzenia.blogspot.com (:

    OdpowiedzUsuń