Uwielbiam japońskie mundurki ^^. U mnie w szkole, też są, ale gorzej dopasowane niż te azjatyckie, choć są szyte na miarę, u krawca. Pewnie chodzi o to, że możemy jeszcze rosnąć, ale jeszcze nigdy nie spotkałam na korytarzu ucznia w zbyt małym mundurku, w przeciwieństwie do kolegów w zbyt długich spodniach, czy kompletnie niedopasowaną marynarką.
Na mnie Pan Krawiec obraził się już dawno temu i nie chce mi już dawać guziczków(ciągle mi się odpruwają, albo sama kręcę nimi, aż nitka pęka, a potem nie mogę ich znaleźć). A dlaczego się obraził? Otóż w fazie szycia Niezdara ciągle kręciła nosem. A to za wąskie szlufki i pasek się nie mieści, a to marynarka za wąska w barkach, a to spodnie za duże, spódniczka za szeroka...oj, Niezdara stała się zmorą Pana Krawca, ale co wywalczyła to jej! Marynarka po roku chodzenia w niej, cały czas jest za długa, ale spodnie mam ładnie skrojone i trochę zwężane, więc prezentują się jako-tako. Spódniczka jakakolwiek by nie była, ubrałam ją na 2 rozpoczęcia roku i na razie starczy.
Jak już mówiłam,piekielnie podobają mi się marynarskie mundurki noszone w Azji, jednak nie jestem pewna, czy przyjęłyby się w Polsce, młodzież(wybaczcie, staram się nas teraz uogólnić) nie przepuszcza okazji, aby pokazać swoją indywidualność...
Żegnam, Dobrej nocy życzę i miłego jutrzejszego dnia ^^
poniedziałek, 5 września 2011
Arashi!
Niezdara ma tylko jedną fobię, panicznie boi się burzy, a to co ma teraz miejsce za oknem przypomina tornado... Przeniosłam się na laptopa i siedzę teraz w łazience(jedyne pomieszczenie bez okien i z gniazdkiem)
sobota, 3 września 2011
I po urodzinach...
Co za dzień :D
Przyjaciele, znajomi i rodzina definitywnie pobili rekord życzeń urodzinowych jednego dnia. Miłe słowa lały się strumieniami, nie tylko z facebooka, czy komórki ;)
A jakie wspaniałe prezenty dostałam! Nie mówiąc o pieniądzach od rodziców, siostra kupiła mi mangę Yazawy Ai "Paradise Kiss" na którą polowałam już od dawna, do tego dziewczyny kupiły mi śliczną bluzeczkę w kwiatki ^^ No i słodycze, oczywiście. Biała czekolada z chrupkami, czy istnieje coś pyszniejszego?
Ach, zapomniałabym o torcie, oczywiście, także o smaku białej czekolady z wiórkami kokosowymi, bajka!
Oczywiście na przyjęciu było obecne także moje lustrzane odbicie. Trochę był zapeszony obecnością moich przyjaciółek, ale też się świetnie bawił.
Dobrej nocy, Wam życzę.
Tak na zakończenie, piosenka o dango :)
Przyjaciele, znajomi i rodzina definitywnie pobili rekord życzeń urodzinowych jednego dnia. Miłe słowa lały się strumieniami, nie tylko z facebooka, czy komórki ;)
A jakie wspaniałe prezenty dostałam! Nie mówiąc o pieniądzach od rodziców, siostra kupiła mi mangę Yazawy Ai "Paradise Kiss" na którą polowałam już od dawna, do tego dziewczyny kupiły mi śliczną bluzeczkę w kwiatki ^^ No i słodycze, oczywiście. Biała czekolada z chrupkami, czy istnieje coś pyszniejszego?
Ach, zapomniałabym o torcie, oczywiście, także o smaku białej czekolady z wiórkami kokosowymi, bajka!
Oczywiście na przyjęciu było obecne także moje lustrzane odbicie. Trochę był zapeszony obecnością moich przyjaciółek, ale też się świetnie bawił.
Dobrej nocy, Wam życzę.
Tak na zakończenie, piosenka o dango :)
Happy Birthday!
Tak, tak Niezdara ma dziś urodzinki ^^. Z tej okazji, wybrałam się wczoraj z Wiktorią do miasta i kupiłam sobie nowy tom Naruto. Chciałam płytę z muzyką z Upiora w Operze, ale akurat nie mieli, cóż kupię innym razem. Nawet mi nie przeszkadzało, że musiałam cały dzień nosić okulary. Potem siedziałyśmy na schodach przed wzorcownią i uczyłam Wiktorię podstawowych zwrotów japońskich ^^
Śmiesznie było, cieszę się, że się z nią pogodziłam.
Kończę, w urodziny nie wolno się lenić!
Śmiesznie było, cieszę się, że się z nią pogodziłam.
Kończę, w urodziny nie wolno się lenić!
sobota, 27 sierpnia 2011
Festyn
Tak, Niezdara idzie na festyn Solidarności. I jeszcze coś, cały rok oczekiwana chwila, Niezdara pogodziła się z Wiktorią. Chyba wspominałam o tym, że chciałam się z nią pogodzić? Może jakimś magicznym cudem znalazła mojego anonimowego bloga i przeczytała ową notkę? Oby nie...
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!
wtorek, 23 sierpnia 2011
Niezdara tą złą.(I znowu płacze nad swoim losem)
Jak napisałam dziś w nocy, chcę się zakochać. Z wzajemnością. Zawsze źle trafiałam i prędzej czy później, kończyłam ze złamanym sercem, tak jak było z K...
Mam wyrzuty sumienia, On ciągle do mnie pisze, ale ja nie potrafię tak, On znów chce się spotkać. Pewnie przyjdę, chociaż nie chcę, ale nie chcę też być taka jak K.
Nie wiem co mam zrobić, znowu, i pewnie znowu wszystko zepsuję. Jest dojrzały może mnie zrozumie...
Ehh...z Niezdarą coraz gorzej...wracam do dawnych "przyzwyczajeń", muszę jak najszybciej spotkać się z Wiktorią, aby wybiła mi głupoty z głowy.
Idę sobie, mam dziś, ehh...spotkanie,oby ostatnie.
Miłego dnia ^^
Mam wyrzuty sumienia, On ciągle do mnie pisze, ale ja nie potrafię tak, On znów chce się spotkać. Pewnie przyjdę, chociaż nie chcę, ale nie chcę też być taka jak K.
Nie wiem co mam zrobić, znowu, i pewnie znowu wszystko zepsuję. Jest dojrzały może mnie zrozumie...
Ehh...z Niezdarą coraz gorzej...wracam do dawnych "przyzwyczajeń", muszę jak najszybciej spotkać się z Wiktorią, aby wybiła mi głupoty z głowy.
Idę sobie, mam dziś, ehh...spotkanie,oby ostatnie.
Miłego dnia ^^
Niezdara nołlajfuje
Tak, tak właśnie, "no life", to moje nowe drugie imię. I tak, mam zamiar tak spędzić resztę wakacji a przynajmniej najbliższe 4 dni, bo potem jadę do Torunia, do siostry ^^
Wkręciłam się kompletnie w taką głupiutką grę DD Tank. Na poziomie wormsów, ale nie mogę się oderwać, do tego zawiązałam nowe v-znajomości.
Wczoraj w nocy śniło mi się, że byłam w rozmowach w toku i mówiłam o swoim uzależnieniu od internetu i gier, nawet mi się to podobało :). Ale, tak na serio, to chce już szkołę, bo jeszcze trochę i zostanę rasowym hikikomori,chociaż myślę, że gdyby nie szkoła, nie byłoby to takie złe.
Byłam nad morzem tydzień temu- od poniedziałku do czwartku, więc ominął nas ten cały deszcz i burze.
A tak, jak już mówimy o smutnych aspektach życia, doszłam do wniosku, że mam jakieś rozdwojenie jaźni, czy coś :D Ciągle mówię, myślę o sobie w trzeciej osobie, jakby tego było mało, wymyślam inne siebie, eh, nie wiem jak to nazwać...Czego to człowiek nie zrobi w samotności ^^
Jak już Niezdara narzeka to ponarzekajmy na całego: chciałabym się zakochać. Wiem, wiem, masz na to czas dziewczynko, ale nie samym gadaniem do siebie człowiek żyje.
Fajny filmik znalazłam w sieci, o hikikomori. Warto obejrzec ^^
To chyba tyle na dziś, żegnam Was i życzę dobrej nocy :)
Słucham tego w kółko i w kółko ^^
Wkręciłam się kompletnie w taką głupiutką grę DD Tank. Na poziomie wormsów, ale nie mogę się oderwać, do tego zawiązałam nowe v-znajomości.
Wczoraj w nocy śniło mi się, że byłam w rozmowach w toku i mówiłam o swoim uzależnieniu od internetu i gier, nawet mi się to podobało :). Ale, tak na serio, to chce już szkołę, bo jeszcze trochę i zostanę rasowym hikikomori,chociaż myślę, że gdyby nie szkoła, nie byłoby to takie złe.
Byłam nad morzem tydzień temu- od poniedziałku do czwartku, więc ominął nas ten cały deszcz i burze.
A tak, jak już mówimy o smutnych aspektach życia, doszłam do wniosku, że mam jakieś rozdwojenie jaźni, czy coś :D Ciągle mówię, myślę o sobie w trzeciej osobie, jakby tego było mało, wymyślam inne siebie, eh, nie wiem jak to nazwać...Czego to człowiek nie zrobi w samotności ^^
Jak już Niezdara narzeka to ponarzekajmy na całego: chciałabym się zakochać. Wiem, wiem, masz na to czas dziewczynko, ale nie samym gadaniem do siebie człowiek żyje.
Fajny filmik znalazłam w sieci, o hikikomori. Warto obejrzec ^^
To chyba tyle na dziś, żegnam Was i życzę dobrej nocy :)
Słucham tego w kółko i w kółko ^^
sobota, 13 sierpnia 2011
Ciam cia ram ciam
Ten post będzie o niczym.
Ale mam dziś dobry humorek, słucham Emilie i jem ptasie mleczko. Jest tak, tak...kawai ^^
No i siedzę na deviant art i szukam grafik yaoi, a potem pokazuję bratu- taka torturka *-*
Chciałabym mieć kotka rasy munchkin. Są takie słodkie i wyglądają jak jamniczki, a jamniczki to najbardziej urocze ze wszystkich piesiów. Yay, rozpływam się :D
Zdecydowałam, że jednak pójdę z Martą na te całe biesiady...najwyżej wcześniej wrócimy i pójdziemy do niej robić muffinki (^^)
Bayo!
Ale mam dziś dobry humorek, słucham Emilie i jem ptasie mleczko. Jest tak, tak...kawai ^^
No i siedzę na deviant art i szukam grafik yaoi, a potem pokazuję bratu- taka torturka *-*
Chciałabym mieć kotka rasy munchkin. Są takie słodkie i wyglądają jak jamniczki, a jamniczki to najbardziej urocze ze wszystkich piesiów. Yay, rozpływam się :DZdecydowałam, że jednak pójdę z Martą na te całe biesiady...najwyżej wcześniej wrócimy i pójdziemy do niej robić muffinki (^^)
Bayo!
piątek, 12 sierpnia 2011
Nowinki.
Niezdara dużo teraz lata po innych blogach i chciałaby polecić jednego-The True Murderous Intent- The Gazette Translations. Tak, jest w pełni poświęcony gazeciakom. Nie chciałam nic kopiować i dlatego podałam linka. Na blogu można znaleźć tłumaczenia piosenek, czy wywiadów. Fakt faktem- mi się bardzo podoba.
Ładna była dziś pogoda, trochę szkoda, bo chciałam ubrać glanioszki na spotkanie z Wiką, poszłam w trampach... ^_^
Jutro są te całe biesiady kasztelańskie- nie wiem, czy to impreza dla mnie i czy w ogóle się wybiorę...
Byłam dzisiaj w McDonaldzie- nie wierzę, że coś tam kupiłam- złamałam swoje zasady, pierwszy raz od dwóch lat...
Nie wierzę, że mój hime cut przestał istnieć, cóż, od dziś mam grzywkę na bok, jeszcze nie wiem, czy jestem zadowolona...
Chyba na dziś tyle, życzę dobrej nocy ^^
Ładna była dziś pogoda, trochę szkoda, bo chciałam ubrać glanioszki na spotkanie z Wiką, poszłam w trampach... ^_^
Jutro są te całe biesiady kasztelańskie- nie wiem, czy to impreza dla mnie i czy w ogóle się wybiorę...
Byłam dzisiaj w McDonaldzie- nie wierzę, że coś tam kupiłam- złamałam swoje zasady, pierwszy raz od dwóch lat...
Nie wierzę, że mój hime cut przestał istnieć, cóż, od dziś mam grzywkę na bok, jeszcze nie wiem, czy jestem zadowolona...
Chyba na dziś tyle, życzę dobrej nocy ^^
wtorek, 9 sierpnia 2011
Nowy wygląd.
Miałam dziś dużo czasu i trochę ulepszyłam bloga. W Photo Scape zrobiłam nagłówek z moimi ulubionymi gitarzystami( hide-X Japan, Aoi-The Gazette). Pierwotnie nagłówek miał zawiera więcej elementów, ale przerosło to moje możliwości. Potem, w tym samym programie dorobiłam napisy i tyle. Zmieniłam kolory poszczególnych elementów oraz czcionkę i jestem zachwycona tym co wyszło :)Miłego popołudnia!
Bye, bye!
Czy to bezsenność wywołuje depresje,czy depresja bezsenność?
O tak, Niezdara ma doła, po raz pierwszy od założenia bloga.
Od paru dni, loguję się, próbując napisać coś sensownego. Może ten post w końcu opuści mój komputer.
Do rzeczy. Jadę dzisiaj z tatą kupic szkła do moich nowych okularów :/ Nie wyobrażam sobie chodzenia w okularach po szkole. Do tego to są minusy i pomniejszają mi oczy i muszę ciągle malowac oczy żeby nie zwariowac(heh, Niezdara i jej problemy).
Nie wiedziałam, że internetowe znajomości mogą byc takie budujące. Niezdara ma kolejny cel w życiu. Dobrze się sprawowac i spotkac się za rok, na Woodstock, z L.
Ale od początku! Najpierw poznałam na zapytaj.com.pl A., która okazała się najfajniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałam, mogę jej mówic o wszystkim. Siedzę właśnie na gadu i czytam nasze pierwsze rozmowy...ach...jaka ja wtedy byłam zagubiona. A potem moje rozmowy z L, kiedy to wysyłałam mu Creepypasty i opowiadaliśmy sobie straszne historie...Jejciu, jak mogę tak kochac ludzi, których nigdy nie widziałam na żywo? Niezdara wariuje ;)

To chyba tyle na dziś. Miłego dnia :)
PS. A czy mówiłam, że właśnie dzięki nim powstał tytuł mojego bloga?
"Atashi wa hitori janai" oznacza tyle co "Nie jestem sama". W oryginale(ore) powiedział to Cloud na końcy Final Fantasy Advent Children. A mi o tym opowiedziała i od tego czasu, to moje motto ^^
Od paru dni, loguję się, próbując napisać coś sensownego. Może ten post w końcu opuści mój komputer.
Do rzeczy. Jadę dzisiaj z tatą kupic szkła do moich nowych okularów :/ Nie wyobrażam sobie chodzenia w okularach po szkole. Do tego to są minusy i pomniejszają mi oczy i muszę ciągle malowac oczy żeby nie zwariowac(heh, Niezdara i jej problemy).
Nie wiedziałam, że internetowe znajomości mogą byc takie budujące. Niezdara ma kolejny cel w życiu. Dobrze się sprawowac i spotkac się za rok, na Woodstock, z L.
Ale od początku! Najpierw poznałam na zapytaj.com.pl A., która okazała się najfajniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałam, mogę jej mówic o wszystkim. Siedzę właśnie na gadu i czytam nasze pierwsze rozmowy...ach...jaka ja wtedy byłam zagubiona. A potem moje rozmowy z L, kiedy to wysyłałam mu Creepypasty i opowiadaliśmy sobie straszne historie...Jejciu, jak mogę tak kochac ludzi, których nigdy nie widziałam na żywo? Niezdara wariuje ;)

To chyba tyle na dziś. Miłego dnia :)
PS. A czy mówiłam, że właśnie dzięki nim powstał tytuł mojego bloga?
"Atashi wa hitori janai" oznacza tyle co "Nie jestem sama". W oryginale(ore) powiedział to Cloud na końcy Final Fantasy Advent Children. A mi o tym opowiedziała i od tego czasu, to moje motto ^^
czwartek, 4 sierpnia 2011
Zmiany, zmiany i zmiany...
Dowiedziałam się właśnie, że moja miłość zmienia szkołę, ale może to i lepiej? Może mam to rozumieć jako: "Niezdara, daruj sobie i tak nie masz szans, a w morzu jest tyle innych ryb." Pewnie właśnie tak jest.
Dobrze. W takim razie, żegnam Cię K. oby ci się pogodziło w nowej szkole.
Rozmawiałam dziś z Weroniką. Cieszę się, że mam przyjaciół, których mogę pocieszać, podnosi mnie to na duchu :)
Idę jutro do okulisty. Pewnie będę musiała nosić okulary cały czas, a nie tylko do czytania...
Dobrze. W takim razie, żegnam Cię K. oby ci się pogodziło w nowej szkole.
Rozmawiałam dziś z Weroniką. Cieszę się, że mam przyjaciół, których mogę pocieszać, podnosi mnie to na duchu :)
Idę jutro do okulisty. Pewnie będę musiała nosić okulary cały czas, a nie tylko do czytania...
wtorek, 2 sierpnia 2011
Zbiera się na wspominki...
Czuję się atakowana przez internet. Czy to przypadek, że od rana trafiam na blogi z tematyką punkową, tudzież związaną w jakiś sposób z Wielką Brytanią i moim ukochanym Camden?
Chyba nikt z moich znajomy nie wie o mojej miłości do Anglii. O mojej utraconej ziemi obiecanej.
Bo niezdara spędziła całą podstawówkę pilnie ucząc się angielskiego, wertując rozmówki i wyobrażając sobie pierwszy dzień- z dala od rodziny i ojczyzny, a mimo to szczęśliwa. Otwarta na nowych przyjaciół, na nową siebie, pełną możliwości i nowej energii. Taka byłaby Niezdara w UK...
Ale jak to bywa w prawdziwym życiu, coś poszło nie tak jak powinno. Zaczynając szóstą klasę wiedziała, że nie zostanie uczennicą Capital City Academy. Zamknęła się w sobie, wzięła się za sport, poświęciła się całkowicie nowemu hobby, bo czy Japonia nie jest piękniejsza od Anglii? Ale ona jeszcze kiedyś tam pojedzie, bo już była parę razy, ale nie wszystkie pamięta. Pojedzie na Camden i kupi sobie buty- Rocking Horse Shoe- takie jakie miała Nana. Pójdzie do Hyde Parku i powie to, co na prawdę myśli, bo tam wolno. Spotka się z Weroniką i razem pójdą na koncert. Nieważne jaki, byleby było pogo.
Ale przeszłość wraca i atakuje ją ze zdwojoną siłą. Za 5 dni jest koncert wokalisty jej ulubionego zespołu, angielskiego. W Katowicach, ale tata ją zawiezie. Tatuś ją rozumie, to nie jego wina, że nie udał się wyjazd. Razem pojadą na koncert i będą udawać, że są tam gdzie ich serca...
Chyba nikt z moich znajomy nie wie o mojej miłości do Anglii. O mojej utraconej ziemi obiecanej.
Bo niezdara spędziła całą podstawówkę pilnie ucząc się angielskiego, wertując rozmówki i wyobrażając sobie pierwszy dzień- z dala od rodziny i ojczyzny, a mimo to szczęśliwa. Otwarta na nowych przyjaciół, na nową siebie, pełną możliwości i nowej energii. Taka byłaby Niezdara w UK...
Ale jak to bywa w prawdziwym życiu, coś poszło nie tak jak powinno. Zaczynając szóstą klasę wiedziała, że nie zostanie uczennicą Capital City Academy. Zamknęła się w sobie, wzięła się za sport, poświęciła się całkowicie nowemu hobby, bo czy Japonia nie jest piękniejsza od Anglii? Ale ona jeszcze kiedyś tam pojedzie, bo już była parę razy, ale nie wszystkie pamięta. Pojedzie na Camden i kupi sobie buty- Rocking Horse Shoe- takie jakie miała Nana. Pójdzie do Hyde Parku i powie to, co na prawdę myśli, bo tam wolno. Spotka się z Weroniką i razem pójdą na koncert. Nieważne jaki, byleby było pogo.Ale przeszłość wraca i atakuje ją ze zdwojoną siłą. Za 5 dni jest koncert wokalisty jej ulubionego zespołu, angielskiego. W Katowicach, ale tata ją zawiezie. Tatuś ją rozumie, to nie jego wina, że nie udał się wyjazd. Razem pojadą na koncert i będą udawać, że są tam gdzie ich serca...
Gazeciaki na kwejku
Uuu...Niezdara przeglądała kwejka i znalazła coś zajefajnego. Poznaje ktoś? :DKolejny dzień zmarnowany na oglądaniu anime i głupich obrazków.
Wygląda na to, że nie napiszę dzisiaj już nic sensownego.
Fajnie, że się w końcu ładna pogoda zrobiła. Dziś wracam do domu. Nienawidzę Zazamcza. Nie ma tam kompletnie nic. Wolałabym mieszkać w jakiejś obskurnej kamienicy na śródmieściu...
Dziwne. Ładna pogoda a Niezdara i tak narzeka -_-
Idę do lasu, ponarzekać na świat...
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Neko,neko, neko...
Kocham, ubóstwiam wręcz koty w każdej liczbie i postaci :3
Od 6 lat jestem szczęśliwą posiadaczką słodkiego dachowca o imieniu Zuzia :)
Zuzannę znalazłam pewnego sierpnia, na parkingu mojego osiedla, kiedy to okoliczne ćwierćmózgi postanowiły pobawić się zaledwie tygodniowym kociątkiem i prawdopodobnie odebrały go mamie. Na szczęście była w okolicy Ada i odebrała kotka niezbyt rozgarniętym chłopaczkom.
Jako, że nie było już możliwości oddania Zuzannę, prawowitej mamusi, Niezdara wzięła włochatą kuleczkę do domu i wybłagała tatę o zajęcie się kotkiem, po czym ruszyła do sklepu, w celu nabycia mleka. Jak łatwo się domyślać, kupiła mleko krowie, nie wiedząc jeszcze, że koty nie tolerują laktozy, lecz nie bójcie się o zdrowie Zuzuni. Mądra rodzicielka po powrocie z pracy nabyła mleko dla niemowląt, idealnie nadające się dla kociego oseska.
I tak przez pierwszy miesiąc Zuzanna mieszkała w kojcu, otoczona termosami z gorącą wodą, pojona co 3 godziny mlekiem i masowana w brzuszek, co by kupkę zrobiła.
I tak z Zuzanny wyrósł pieszczoch jakich mało i co za tym idzie, samolub, a Niezdara, jako środkowa z trójki rodzeństwa, nie lubi samolubów, więc chce znaleźć Zuzkowi braciszka, bądź siostrzyczkę.
Ma już imie: Pierożek. Mówi wam to coś? Oj tak, przed laty oglądałam kultowe, wręcz anime Kanon. Jedna z bohaterek, Makoto, przygarnęła kotka, które potem zrzuciła z wiaduktu, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Imię bardzo mi się spodobało i poluję teraz na kota, sztuk raz, który zostałby towarzyszem mojej Zuzanny ^^
Uff...ale się rozpisałam. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zdoła to przeczytać.
Przymulona Zuzanna, po drzemce w kryjówce xD
A tutaj macie hide'a :D
Chyba mam lekkiego bzika na jego punkcie...
Od 6 lat jestem szczęśliwą posiadaczką słodkiego dachowca o imieniu Zuzia :)
Zuzannę znalazłam pewnego sierpnia, na parkingu mojego osiedla, kiedy to okoliczne ćwierćmózgi postanowiły pobawić się zaledwie tygodniowym kociątkiem i prawdopodobnie odebrały go mamie. Na szczęście była w okolicy Ada i odebrała kotka niezbyt rozgarniętym chłopaczkom.
Jako, że nie było już możliwości oddania Zuzannę, prawowitej mamusi, Niezdara wzięła włochatą kuleczkę do domu i wybłagała tatę o zajęcie się kotkiem, po czym ruszyła do sklepu, w celu nabycia mleka. Jak łatwo się domyślać, kupiła mleko krowie, nie wiedząc jeszcze, że koty nie tolerują laktozy, lecz nie bójcie się o zdrowie Zuzuni. Mądra rodzicielka po powrocie z pracy nabyła mleko dla niemowląt, idealnie nadające się dla kociego oseska.
I tak przez pierwszy miesiąc Zuzanna mieszkała w kojcu, otoczona termosami z gorącą wodą, pojona co 3 godziny mlekiem i masowana w brzuszek, co by kupkę zrobiła.
I tak z Zuzanny wyrósł pieszczoch jakich mało i co za tym idzie, samolub, a Niezdara, jako środkowa z trójki rodzeństwa, nie lubi samolubów, więc chce znaleźć Zuzkowi braciszka, bądź siostrzyczkę.
Ma już imie: Pierożek. Mówi wam to coś? Oj tak, przed laty oglądałam kultowe, wręcz anime Kanon. Jedna z bohaterek, Makoto, przygarnęła kotka, które potem zrzuciła z wiaduktu, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Imię bardzo mi się spodobało i poluję teraz na kota, sztuk raz, który zostałby towarzyszem mojej Zuzanny ^^
Uff...ale się rozpisałam. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zdoła to przeczytać.
Przymulona Zuzanna, po drzemce w kryjówce xD
A tutaj macie hide'a :D
Chyba mam lekkiego bzika na jego punkcie...
niedziela, 31 lipca 2011
Kap, kap kap...
Czy to melancholia ogarnęła moje myśli? Nie, to tylko deszcz...
Nie mogłam zasnąć, myśląc o kolejnym straconym dniu wakacji.
Głupie te wakacje. Nic nie robię, tylko siedzę i patrzę przez okno, albo surfuję w internecie. Poprzednie wakacje były inne. Gdybym nadal trenowała wioślarstwo, razem z Edzią, pewnie jadłybyśmy teraz obiad w piwnicy w pensjonacie i komentowały zawody, które się dziś odbyły. Oj, tak...Po raz pierwszy od 5 lat nie było mnie na Mistrzostwach Polski Juniorów. Dziwne uczucie.
Ale mimo to zawsze wiedziałam, że nie jestem typem sportowca. Nie jestem zdyscyplinowana, brak mi samozaparcia i wytrzymałości.
O! Słoneczko wychodzi :3
Uhh...idę sobie. Czas wyjść z psem.
Dam jeszcze zdjątko hide'a :D
Nie mogłam zasnąć, myśląc o kolejnym straconym dniu wakacji.
Głupie te wakacje. Nic nie robię, tylko siedzę i patrzę przez okno, albo surfuję w internecie. Poprzednie wakacje były inne. Gdybym nadal trenowała wioślarstwo, razem z Edzią, pewnie jadłybyśmy teraz obiad w piwnicy w pensjonacie i komentowały zawody, które się dziś odbyły. Oj, tak...Po raz pierwszy od 5 lat nie było mnie na Mistrzostwach Polski Juniorów. Dziwne uczucie.
Ale mimo to zawsze wiedziałam, że nie jestem typem sportowca. Nie jestem zdyscyplinowana, brak mi samozaparcia i wytrzymałości.
O! Słoneczko wychodzi :3Uhh...idę sobie. Czas wyjść z psem.
Dam jeszcze zdjątko hide'a :D
piątek, 29 lipca 2011
Dzień jak (nie)codzień
Niezwykłe. Nie spędziłam dziś dnia przed komputerem., tylko z Anią. Latałyśmy po osiedlu, rozmawiając o naszych podstawówkowych "przyjaciołach". Mam nadzieję, że to wszystko już za mną i w liceum nie będę musiała spotykac się z tymi...tymi...nawet nie wiem jak nazwac takich ludzi. Okrutnicy. To dobre określenie.
Może jutro wybiorę się z Anią do miasta i kupię jakąś fajną mangę, albo jakiś ładny piórnik, taki żebym mogła go popisac ^^
Tęsknię za Tobą W., chociaż nadal czuję gorycz. Zdradziłaś mnie, pozwoliłaś odejśc. Nie przyznajesz się do mnie i pewnie tak już pozostanie. Wiedz W, że nie mogę o Tobie zapomniec. Za wszystko ci dziękuję i przepraszam. Wierzę, że gdyby nasza ostatnia rozmowa potoczyła się inaczej, nie byłybyśmy pokłócone.
Jutro mija rok, od kiedy poznałam moją miłość, dlatego zależy mi na jutrzejszym spotkaniu jej. Chciałabym, żeby było jak w "Nana": "Hej, K. pamiętasz jak się poznaliśmy?". Musicie wiedzieć, że dzięki tej osobie jestem tym kim jestem. Wiem, że nigdy nie będziemy razem, wiem, że za bardzo się różnimy, ale zawsze chcę być obok i chronić moją miłość. Inaczej nie mogłabym nazwać tego miłością..
Koniec tego dobrego. Idę oglądać dramę.
Żegnam czytelników widmo :)
Może jutro wybiorę się z Anią do miasta i kupię jakąś fajną mangę, albo jakiś ładny piórnik, taki żebym mogła go popisac ^^
Tęsknię za Tobą W., chociaż nadal czuję gorycz. Zdradziłaś mnie, pozwoliłaś odejśc. Nie przyznajesz się do mnie i pewnie tak już pozostanie. Wiedz W, że nie mogę o Tobie zapomniec. Za wszystko ci dziękuję i przepraszam. Wierzę, że gdyby nasza ostatnia rozmowa potoczyła się inaczej, nie byłybyśmy pokłócone.Jutro mija rok, od kiedy poznałam moją miłość, dlatego zależy mi na jutrzejszym spotkaniu jej. Chciałabym, żeby było jak w "Nana": "Hej, K. pamiętasz jak się poznaliśmy?". Musicie wiedzieć, że dzięki tej osobie jestem tym kim jestem. Wiem, że nigdy nie będziemy razem, wiem, że za bardzo się różnimy, ale zawsze chcę być obok i chronić moją miłość. Inaczej nie mogłabym nazwać tego miłością..
Koniec tego dobrego. Idę oglądać dramę.
Żegnam czytelników widmo :)
Mirā, czy Kagamine
Zostałam zmuszona do spędzenia dnia z moim...no właśnie. Jak dotąd nazywałam go Kagamine, ale czy lustrzany dźwięk to dobre określenie? Kagamine chyba muszę traktować bardziej symbolicznie, ale przecież zawsze mamy odmienne zdania. Trudno, od dziś muszę mianować go Mirā. Ojoj, jeszcze pomyśli, że go przezywam (^-^)
Więc muszę zostać z mirą w domu. Opracowałam już plan. Najpierw spróbuję nauczyć go Dango Daikazoku (wiem, okrutna jestem), potem pokażę mu bardziej "męskie" dramy, typu Naruto, albo Ao No Exorcist(wiem, wiem, sama to oglądam, nie obrażajcie się dziewczęta). Sprawię, że Otōto zostanie otaku. Niezdara ma cel!
Mogłabym zakończyć na tym notkę, ale chciałabym uczcić śmierć Taijiego Sawady- byłego basisty zespołu X Japan. Taiji zmarł 17 lipca tego roku, a ja dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj. Wybacz mi Taiji. Nie będę jak te pokemonki i w nocy, w moim oknie zaświeciło prawdziwe światło. Szczere i ciepłe.
Ten, kto nie zna zespołu X Japan, nie wie pewnie nic o Hideto Matsumoto, moim największym idolu i wspaniałym artyście. hide, podobnie jak Taiji popełnił samobójstwo, ale było to dawno, bo w 1998 roku. Mimo to nie zapomnę go i póki żyję, będę opowiadać dzieciom i wnukom o wspaniałym artyście, z włosami w kolorze magenta :)
Dziwne, bardziej przejęłam się śmiercią Taijiego, niż Amy Winehouse, czy Michaela Jacksona, jak to powiedziała moja Onē-san "Mam w nosie popkulturę".
Nie wiem, czy na dziś koniec, bo to dopiero ranek, a mam jeszcze duuużo do opowiedzenia(gadam do siebie, ale szczegół), spodobało mi się blogowanie ;)
P.S Po lewej Taiji, po prawej hide.
Więc muszę zostać z mirą w domu. Opracowałam już plan. Najpierw spróbuję nauczyć go Dango Daikazoku (wiem, okrutna jestem), potem pokażę mu bardziej "męskie" dramy, typu Naruto, albo Ao No Exorcist(wiem, wiem, sama to oglądam, nie obrażajcie się dziewczęta). Sprawię, że Otōto zostanie otaku. Niezdara ma cel!
Mogłabym zakończyć na tym notkę, ale chciałabym uczcić śmierć Taijiego Sawady- byłego basisty zespołu X Japan. Taiji zmarł 17 lipca tego roku, a ja dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj. Wybacz mi Taiji. Nie będę jak te pokemonki i w nocy, w moim oknie zaświeciło prawdziwe światło. Szczere i ciepłe.Ten, kto nie zna zespołu X Japan, nie wie pewnie nic o Hideto Matsumoto, moim największym idolu i wspaniałym artyście. hide, podobnie jak Taiji popełnił samobójstwo, ale było to dawno, bo w 1998 roku. Mimo to nie zapomnę go i póki żyję, będę opowiadać dzieciom i wnukom o wspaniałym artyście, z włosami w kolorze magenta :)
Nie wiem, czy na dziś koniec, bo to dopiero ranek, a mam jeszcze duuużo do opowiedzenia(gadam do siebie, ale szczegół), spodobało mi się blogowanie ;)
P.S Po lewej Taiji, po prawej hide.
czwartek, 28 lipca 2011
Pierwsza notka ^_^
Strzeżcie się, którzy tu wchodzicie, bo Niezdara was zje!
Żartowałam. Już dawno temu chciałam założyć bloga, ale zazwyczaj kończyło się na rejestracji.
Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś hikkikomori, który pogada czasem ze mną ;) Przede wszystkim zależy mi na bratniej duszy, która pokaże mi co i jak w tym dziwnym serwisie(tak, naprawdę nie ogarniam tego do końca).
Yay, ale jestem podekscytowana! Dobra koniec tego dobrego, napiszę, co mnie dziś gryzie.
Ostatnie dni spędziłam na oglądaniu dram, tudzież anime, tudzież czytaniu mang, tudzież oglądaniu fandemonium (czy otaku mają coś jeszcze do roboty xD), ale przede wszystkim nastawiłam się na dramy. Hanazakari no Kimitachi e obejrzałam w jeden dzień, mimo mojego Kagamine próbującego ograniczyć mi dostęp do kompa. Oprócz tego po raz enty obejrzałam Hana Yori Dango, zaczęłam koreańską wersję i jestem w 9 odcinku.
Nie wiem co się wszyscy tak uparli na Kgotboda Namja! Przecież jest super, główna bohaterka nie taka zła, reszta aktorów, nie licząc zamiennika Rui'ego, który jest szpetny :/.
Żegnam was tą piosenką, oyasumi!
Żartowałam. Już dawno temu chciałam założyć bloga, ale zazwyczaj kończyło się na rejestracji.
Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś hikkikomori, który pogada czasem ze mną ;) Przede wszystkim zależy mi na bratniej duszy, która pokaże mi co i jak w tym dziwnym serwisie(tak, naprawdę nie ogarniam tego do końca).
Yay, ale jestem podekscytowana! Dobra koniec tego dobrego, napiszę, co mnie dziś gryzie.
Ostatnie dni spędziłam na oglądaniu dram, tudzież anime, tudzież czytaniu mang, tudzież oglądaniu fandemonium (czy otaku mają coś jeszcze do roboty xD), ale przede wszystkim nastawiłam się na dramy. Hanazakari no Kimitachi e obejrzałam w jeden dzień, mimo mojego Kagamine próbującego ograniczyć mi dostęp do kompa. Oprócz tego po raz enty obejrzałam Hana Yori Dango, zaczęłam koreańską wersję i jestem w 9 odcinku.
Nie wiem co się wszyscy tak uparli na Kgotboda Namja! Przecież jest super, główna bohaterka nie taka zła, reszta aktorów, nie licząc zamiennika Rui'ego, który jest szpetny :/.
Żegnam was tą piosenką, oyasumi!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



