niedziela, 31 lipca 2011

Kap, kap kap...

Czy to melancholia ogarnęła moje myśli? Nie, to tylko deszcz...
Nie mogłam zasnąć, myśląc o kolejnym straconym dniu wakacji.
Głupie te wakacje. Nic nie robię, tylko siedzę i patrzę przez okno, albo surfuję w internecie. Poprzednie wakacje były inne. Gdybym nadal trenowała wioślarstwo, razem z Edzią, pewnie jadłybyśmy teraz obiad w piwnicy w pensjonacie i komentowały zawody, które się dziś odbyły. Oj, tak...Po raz pierwszy od 5 lat nie było mnie na Mistrzostwach Polski Juniorów. Dziwne uczucie.
Ale mimo to zawsze wiedziałam, że nie jestem typem sportowca. Nie jestem zdyscyplinowana, brak mi samozaparcia i wytrzymałości.
O! Słoneczko wychodzi :3

Uhh...idę sobie. Czas wyjść z psem.
Dam jeszcze zdjątko hide'a :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz