Tak, Niezdara idzie na festyn Solidarności. I jeszcze coś, cały rok oczekiwana chwila, Niezdara pogodziła się z Wiktorią. Chyba wspominałam o tym, że chciałam się z nią pogodzić? Może jakimś magicznym cudem znalazła mojego anonimowego bloga i przeczytała ową notkę? Oby nie...
Więcej dziś nie napiszę, muszę się jeszcze uszykować :)
Bye, bye!
sobota, 27 sierpnia 2011
wtorek, 23 sierpnia 2011
Niezdara tą złą.(I znowu płacze nad swoim losem)
Jak napisałam dziś w nocy, chcę się zakochać. Z wzajemnością. Zawsze źle trafiałam i prędzej czy później, kończyłam ze złamanym sercem, tak jak było z K...
Mam wyrzuty sumienia, On ciągle do mnie pisze, ale ja nie potrafię tak, On znów chce się spotkać. Pewnie przyjdę, chociaż nie chcę, ale nie chcę też być taka jak K.
Nie wiem co mam zrobić, znowu, i pewnie znowu wszystko zepsuję. Jest dojrzały może mnie zrozumie...
Ehh...z Niezdarą coraz gorzej...wracam do dawnych "przyzwyczajeń", muszę jak najszybciej spotkać się z Wiktorią, aby wybiła mi głupoty z głowy.
Idę sobie, mam dziś, ehh...spotkanie,oby ostatnie.
Miłego dnia ^^
Mam wyrzuty sumienia, On ciągle do mnie pisze, ale ja nie potrafię tak, On znów chce się spotkać. Pewnie przyjdę, chociaż nie chcę, ale nie chcę też być taka jak K.
Nie wiem co mam zrobić, znowu, i pewnie znowu wszystko zepsuję. Jest dojrzały może mnie zrozumie...
Ehh...z Niezdarą coraz gorzej...wracam do dawnych "przyzwyczajeń", muszę jak najszybciej spotkać się z Wiktorią, aby wybiła mi głupoty z głowy.
Idę sobie, mam dziś, ehh...spotkanie,oby ostatnie.
Miłego dnia ^^
Niezdara nołlajfuje
Tak, tak właśnie, "no life", to moje nowe drugie imię. I tak, mam zamiar tak spędzić resztę wakacji a przynajmniej najbliższe 4 dni, bo potem jadę do Torunia, do siostry ^^
Wkręciłam się kompletnie w taką głupiutką grę DD Tank. Na poziomie wormsów, ale nie mogę się oderwać, do tego zawiązałam nowe v-znajomości.
Wczoraj w nocy śniło mi się, że byłam w rozmowach w toku i mówiłam o swoim uzależnieniu od internetu i gier, nawet mi się to podobało :). Ale, tak na serio, to chce już szkołę, bo jeszcze trochę i zostanę rasowym hikikomori,chociaż myślę, że gdyby nie szkoła, nie byłoby to takie złe.
Byłam nad morzem tydzień temu- od poniedziałku do czwartku, więc ominął nas ten cały deszcz i burze.
A tak, jak już mówimy o smutnych aspektach życia, doszłam do wniosku, że mam jakieś rozdwojenie jaźni, czy coś :D Ciągle mówię, myślę o sobie w trzeciej osobie, jakby tego było mało, wymyślam inne siebie, eh, nie wiem jak to nazwać...Czego to człowiek nie zrobi w samotności ^^
Jak już Niezdara narzeka to ponarzekajmy na całego: chciałabym się zakochać. Wiem, wiem, masz na to czas dziewczynko, ale nie samym gadaniem do siebie człowiek żyje.
Fajny filmik znalazłam w sieci, o hikikomori. Warto obejrzec ^^
To chyba tyle na dziś, żegnam Was i życzę dobrej nocy :)
Słucham tego w kółko i w kółko ^^
Wkręciłam się kompletnie w taką głupiutką grę DD Tank. Na poziomie wormsów, ale nie mogę się oderwać, do tego zawiązałam nowe v-znajomości.
Wczoraj w nocy śniło mi się, że byłam w rozmowach w toku i mówiłam o swoim uzależnieniu od internetu i gier, nawet mi się to podobało :). Ale, tak na serio, to chce już szkołę, bo jeszcze trochę i zostanę rasowym hikikomori,chociaż myślę, że gdyby nie szkoła, nie byłoby to takie złe.
Byłam nad morzem tydzień temu- od poniedziałku do czwartku, więc ominął nas ten cały deszcz i burze.
A tak, jak już mówimy o smutnych aspektach życia, doszłam do wniosku, że mam jakieś rozdwojenie jaźni, czy coś :D Ciągle mówię, myślę o sobie w trzeciej osobie, jakby tego było mało, wymyślam inne siebie, eh, nie wiem jak to nazwać...Czego to człowiek nie zrobi w samotności ^^
Jak już Niezdara narzeka to ponarzekajmy na całego: chciałabym się zakochać. Wiem, wiem, masz na to czas dziewczynko, ale nie samym gadaniem do siebie człowiek żyje.
Fajny filmik znalazłam w sieci, o hikikomori. Warto obejrzec ^^
To chyba tyle na dziś, żegnam Was i życzę dobrej nocy :)
Słucham tego w kółko i w kółko ^^
sobota, 13 sierpnia 2011
Ciam cia ram ciam
Ten post będzie o niczym.
Ale mam dziś dobry humorek, słucham Emilie i jem ptasie mleczko. Jest tak, tak...kawai ^^
No i siedzę na deviant art i szukam grafik yaoi, a potem pokazuję bratu- taka torturka *-*
Chciałabym mieć kotka rasy munchkin. Są takie słodkie i wyglądają jak jamniczki, a jamniczki to najbardziej urocze ze wszystkich piesiów. Yay, rozpływam się :D
Zdecydowałam, że jednak pójdę z Martą na te całe biesiady...najwyżej wcześniej wrócimy i pójdziemy do niej robić muffinki (^^)
Bayo!
Ale mam dziś dobry humorek, słucham Emilie i jem ptasie mleczko. Jest tak, tak...kawai ^^
No i siedzę na deviant art i szukam grafik yaoi, a potem pokazuję bratu- taka torturka *-*
Chciałabym mieć kotka rasy munchkin. Są takie słodkie i wyglądają jak jamniczki, a jamniczki to najbardziej urocze ze wszystkich piesiów. Yay, rozpływam się :DZdecydowałam, że jednak pójdę z Martą na te całe biesiady...najwyżej wcześniej wrócimy i pójdziemy do niej robić muffinki (^^)
Bayo!
piątek, 12 sierpnia 2011
Nowinki.
Niezdara dużo teraz lata po innych blogach i chciałaby polecić jednego-The True Murderous Intent- The Gazette Translations. Tak, jest w pełni poświęcony gazeciakom. Nie chciałam nic kopiować i dlatego podałam linka. Na blogu można znaleźć tłumaczenia piosenek, czy wywiadów. Fakt faktem- mi się bardzo podoba.
Ładna była dziś pogoda, trochę szkoda, bo chciałam ubrać glanioszki na spotkanie z Wiką, poszłam w trampach... ^_^
Jutro są te całe biesiady kasztelańskie- nie wiem, czy to impreza dla mnie i czy w ogóle się wybiorę...
Byłam dzisiaj w McDonaldzie- nie wierzę, że coś tam kupiłam- złamałam swoje zasady, pierwszy raz od dwóch lat...
Nie wierzę, że mój hime cut przestał istnieć, cóż, od dziś mam grzywkę na bok, jeszcze nie wiem, czy jestem zadowolona...
Chyba na dziś tyle, życzę dobrej nocy ^^
Ładna była dziś pogoda, trochę szkoda, bo chciałam ubrać glanioszki na spotkanie z Wiką, poszłam w trampach... ^_^
Jutro są te całe biesiady kasztelańskie- nie wiem, czy to impreza dla mnie i czy w ogóle się wybiorę...
Byłam dzisiaj w McDonaldzie- nie wierzę, że coś tam kupiłam- złamałam swoje zasady, pierwszy raz od dwóch lat...
Nie wierzę, że mój hime cut przestał istnieć, cóż, od dziś mam grzywkę na bok, jeszcze nie wiem, czy jestem zadowolona...
Chyba na dziś tyle, życzę dobrej nocy ^^
wtorek, 9 sierpnia 2011
Nowy wygląd.
Miałam dziś dużo czasu i trochę ulepszyłam bloga. W Photo Scape zrobiłam nagłówek z moimi ulubionymi gitarzystami( hide-X Japan, Aoi-The Gazette). Pierwotnie nagłówek miał zawiera więcej elementów, ale przerosło to moje możliwości. Potem, w tym samym programie dorobiłam napisy i tyle. Zmieniłam kolory poszczególnych elementów oraz czcionkę i jestem zachwycona tym co wyszło :)Miłego popołudnia!
Bye, bye!
Czy to bezsenność wywołuje depresje,czy depresja bezsenność?
O tak, Niezdara ma doła, po raz pierwszy od założenia bloga.
Od paru dni, loguję się, próbując napisać coś sensownego. Może ten post w końcu opuści mój komputer.
Do rzeczy. Jadę dzisiaj z tatą kupic szkła do moich nowych okularów :/ Nie wyobrażam sobie chodzenia w okularach po szkole. Do tego to są minusy i pomniejszają mi oczy i muszę ciągle malowac oczy żeby nie zwariowac(heh, Niezdara i jej problemy).
Nie wiedziałam, że internetowe znajomości mogą byc takie budujące. Niezdara ma kolejny cel w życiu. Dobrze się sprawowac i spotkac się za rok, na Woodstock, z L.
Ale od początku! Najpierw poznałam na zapytaj.com.pl A., która okazała się najfajniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałam, mogę jej mówic o wszystkim. Siedzę właśnie na gadu i czytam nasze pierwsze rozmowy...ach...jaka ja wtedy byłam zagubiona. A potem moje rozmowy z L, kiedy to wysyłałam mu Creepypasty i opowiadaliśmy sobie straszne historie...Jejciu, jak mogę tak kochac ludzi, których nigdy nie widziałam na żywo? Niezdara wariuje ;)

To chyba tyle na dziś. Miłego dnia :)
PS. A czy mówiłam, że właśnie dzięki nim powstał tytuł mojego bloga?
"Atashi wa hitori janai" oznacza tyle co "Nie jestem sama". W oryginale(ore) powiedział to Cloud na końcy Final Fantasy Advent Children. A mi o tym opowiedziała i od tego czasu, to moje motto ^^
Od paru dni, loguję się, próbując napisać coś sensownego. Może ten post w końcu opuści mój komputer.
Do rzeczy. Jadę dzisiaj z tatą kupic szkła do moich nowych okularów :/ Nie wyobrażam sobie chodzenia w okularach po szkole. Do tego to są minusy i pomniejszają mi oczy i muszę ciągle malowac oczy żeby nie zwariowac(heh, Niezdara i jej problemy).
Nie wiedziałam, że internetowe znajomości mogą byc takie budujące. Niezdara ma kolejny cel w życiu. Dobrze się sprawowac i spotkac się za rok, na Woodstock, z L.
Ale od początku! Najpierw poznałam na zapytaj.com.pl A., która okazała się najfajniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałam, mogę jej mówic o wszystkim. Siedzę właśnie na gadu i czytam nasze pierwsze rozmowy...ach...jaka ja wtedy byłam zagubiona. A potem moje rozmowy z L, kiedy to wysyłałam mu Creepypasty i opowiadaliśmy sobie straszne historie...Jejciu, jak mogę tak kochac ludzi, których nigdy nie widziałam na żywo? Niezdara wariuje ;)

To chyba tyle na dziś. Miłego dnia :)
PS. A czy mówiłam, że właśnie dzięki nim powstał tytuł mojego bloga?
"Atashi wa hitori janai" oznacza tyle co "Nie jestem sama". W oryginale(ore) powiedział to Cloud na końcy Final Fantasy Advent Children. A mi o tym opowiedziała i od tego czasu, to moje motto ^^
czwartek, 4 sierpnia 2011
Zmiany, zmiany i zmiany...
Dowiedziałam się właśnie, że moja miłość zmienia szkołę, ale może to i lepiej? Może mam to rozumieć jako: "Niezdara, daruj sobie i tak nie masz szans, a w morzu jest tyle innych ryb." Pewnie właśnie tak jest.
Dobrze. W takim razie, żegnam Cię K. oby ci się pogodziło w nowej szkole.
Rozmawiałam dziś z Weroniką. Cieszę się, że mam przyjaciół, których mogę pocieszać, podnosi mnie to na duchu :)
Idę jutro do okulisty. Pewnie będę musiała nosić okulary cały czas, a nie tylko do czytania...
Dobrze. W takim razie, żegnam Cię K. oby ci się pogodziło w nowej szkole.
Rozmawiałam dziś z Weroniką. Cieszę się, że mam przyjaciół, których mogę pocieszać, podnosi mnie to na duchu :)
Idę jutro do okulisty. Pewnie będę musiała nosić okulary cały czas, a nie tylko do czytania...
wtorek, 2 sierpnia 2011
Zbiera się na wspominki...
Czuję się atakowana przez internet. Czy to przypadek, że od rana trafiam na blogi z tematyką punkową, tudzież związaną w jakiś sposób z Wielką Brytanią i moim ukochanym Camden?
Chyba nikt z moich znajomy nie wie o mojej miłości do Anglii. O mojej utraconej ziemi obiecanej.
Bo niezdara spędziła całą podstawówkę pilnie ucząc się angielskiego, wertując rozmówki i wyobrażając sobie pierwszy dzień- z dala od rodziny i ojczyzny, a mimo to szczęśliwa. Otwarta na nowych przyjaciół, na nową siebie, pełną możliwości i nowej energii. Taka byłaby Niezdara w UK...
Ale jak to bywa w prawdziwym życiu, coś poszło nie tak jak powinno. Zaczynając szóstą klasę wiedziała, że nie zostanie uczennicą Capital City Academy. Zamknęła się w sobie, wzięła się za sport, poświęciła się całkowicie nowemu hobby, bo czy Japonia nie jest piękniejsza od Anglii? Ale ona jeszcze kiedyś tam pojedzie, bo już była parę razy, ale nie wszystkie pamięta. Pojedzie na Camden i kupi sobie buty- Rocking Horse Shoe- takie jakie miała Nana. Pójdzie do Hyde Parku i powie to, co na prawdę myśli, bo tam wolno. Spotka się z Weroniką i razem pójdą na koncert. Nieważne jaki, byleby było pogo.
Ale przeszłość wraca i atakuje ją ze zdwojoną siłą. Za 5 dni jest koncert wokalisty jej ulubionego zespołu, angielskiego. W Katowicach, ale tata ją zawiezie. Tatuś ją rozumie, to nie jego wina, że nie udał się wyjazd. Razem pojadą na koncert i będą udawać, że są tam gdzie ich serca...
Chyba nikt z moich znajomy nie wie o mojej miłości do Anglii. O mojej utraconej ziemi obiecanej.
Bo niezdara spędziła całą podstawówkę pilnie ucząc się angielskiego, wertując rozmówki i wyobrażając sobie pierwszy dzień- z dala od rodziny i ojczyzny, a mimo to szczęśliwa. Otwarta na nowych przyjaciół, na nową siebie, pełną możliwości i nowej energii. Taka byłaby Niezdara w UK...
Ale jak to bywa w prawdziwym życiu, coś poszło nie tak jak powinno. Zaczynając szóstą klasę wiedziała, że nie zostanie uczennicą Capital City Academy. Zamknęła się w sobie, wzięła się za sport, poświęciła się całkowicie nowemu hobby, bo czy Japonia nie jest piękniejsza od Anglii? Ale ona jeszcze kiedyś tam pojedzie, bo już była parę razy, ale nie wszystkie pamięta. Pojedzie na Camden i kupi sobie buty- Rocking Horse Shoe- takie jakie miała Nana. Pójdzie do Hyde Parku i powie to, co na prawdę myśli, bo tam wolno. Spotka się z Weroniką i razem pójdą na koncert. Nieważne jaki, byleby było pogo.Ale przeszłość wraca i atakuje ją ze zdwojoną siłą. Za 5 dni jest koncert wokalisty jej ulubionego zespołu, angielskiego. W Katowicach, ale tata ją zawiezie. Tatuś ją rozumie, to nie jego wina, że nie udał się wyjazd. Razem pojadą na koncert i będą udawać, że są tam gdzie ich serca...
Gazeciaki na kwejku
Uuu...Niezdara przeglądała kwejka i znalazła coś zajefajnego. Poznaje ktoś? :DKolejny dzień zmarnowany na oglądaniu anime i głupich obrazków.
Wygląda na to, że nie napiszę dzisiaj już nic sensownego.
Fajnie, że się w końcu ładna pogoda zrobiła. Dziś wracam do domu. Nienawidzę Zazamcza. Nie ma tam kompletnie nic. Wolałabym mieszkać w jakiejś obskurnej kamienicy na śródmieściu...
Dziwne. Ładna pogoda a Niezdara i tak narzeka -_-
Idę do lasu, ponarzekać na świat...
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Neko,neko, neko...
Kocham, ubóstwiam wręcz koty w każdej liczbie i postaci :3
Od 6 lat jestem szczęśliwą posiadaczką słodkiego dachowca o imieniu Zuzia :)
Zuzannę znalazłam pewnego sierpnia, na parkingu mojego osiedla, kiedy to okoliczne ćwierćmózgi postanowiły pobawić się zaledwie tygodniowym kociątkiem i prawdopodobnie odebrały go mamie. Na szczęście była w okolicy Ada i odebrała kotka niezbyt rozgarniętym chłopaczkom.
Jako, że nie było już możliwości oddania Zuzannę, prawowitej mamusi, Niezdara wzięła włochatą kuleczkę do domu i wybłagała tatę o zajęcie się kotkiem, po czym ruszyła do sklepu, w celu nabycia mleka. Jak łatwo się domyślać, kupiła mleko krowie, nie wiedząc jeszcze, że koty nie tolerują laktozy, lecz nie bójcie się o zdrowie Zuzuni. Mądra rodzicielka po powrocie z pracy nabyła mleko dla niemowląt, idealnie nadające się dla kociego oseska.
I tak przez pierwszy miesiąc Zuzanna mieszkała w kojcu, otoczona termosami z gorącą wodą, pojona co 3 godziny mlekiem i masowana w brzuszek, co by kupkę zrobiła.
I tak z Zuzanny wyrósł pieszczoch jakich mało i co za tym idzie, samolub, a Niezdara, jako środkowa z trójki rodzeństwa, nie lubi samolubów, więc chce znaleźć Zuzkowi braciszka, bądź siostrzyczkę.
Ma już imie: Pierożek. Mówi wam to coś? Oj tak, przed laty oglądałam kultowe, wręcz anime Kanon. Jedna z bohaterek, Makoto, przygarnęła kotka, które potem zrzuciła z wiaduktu, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Imię bardzo mi się spodobało i poluję teraz na kota, sztuk raz, który zostałby towarzyszem mojej Zuzanny ^^
Uff...ale się rozpisałam. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zdoła to przeczytać.
Przymulona Zuzanna, po drzemce w kryjówce xD
A tutaj macie hide'a :D
Chyba mam lekkiego bzika na jego punkcie...
Od 6 lat jestem szczęśliwą posiadaczką słodkiego dachowca o imieniu Zuzia :)
Zuzannę znalazłam pewnego sierpnia, na parkingu mojego osiedla, kiedy to okoliczne ćwierćmózgi postanowiły pobawić się zaledwie tygodniowym kociątkiem i prawdopodobnie odebrały go mamie. Na szczęście była w okolicy Ada i odebrała kotka niezbyt rozgarniętym chłopaczkom.
Jako, że nie było już możliwości oddania Zuzannę, prawowitej mamusi, Niezdara wzięła włochatą kuleczkę do domu i wybłagała tatę o zajęcie się kotkiem, po czym ruszyła do sklepu, w celu nabycia mleka. Jak łatwo się domyślać, kupiła mleko krowie, nie wiedząc jeszcze, że koty nie tolerują laktozy, lecz nie bójcie się o zdrowie Zuzuni. Mądra rodzicielka po powrocie z pracy nabyła mleko dla niemowląt, idealnie nadające się dla kociego oseska.
I tak przez pierwszy miesiąc Zuzanna mieszkała w kojcu, otoczona termosami z gorącą wodą, pojona co 3 godziny mlekiem i masowana w brzuszek, co by kupkę zrobiła.
I tak z Zuzanny wyrósł pieszczoch jakich mało i co za tym idzie, samolub, a Niezdara, jako środkowa z trójki rodzeństwa, nie lubi samolubów, więc chce znaleźć Zuzkowi braciszka, bądź siostrzyczkę.
Ma już imie: Pierożek. Mówi wam to coś? Oj tak, przed laty oglądałam kultowe, wręcz anime Kanon. Jedna z bohaterek, Makoto, przygarnęła kotka, które potem zrzuciła z wiaduktu, ale wszystko na szczęście dobrze się skończyło. Imię bardzo mi się spodobało i poluję teraz na kota, sztuk raz, który zostałby towarzyszem mojej Zuzanny ^^
Uff...ale się rozpisałam. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zdoła to przeczytać.
Przymulona Zuzanna, po drzemce w kryjówce xD
A tutaj macie hide'a :D
Chyba mam lekkiego bzika na jego punkcie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



